O autorze
Informatyk z duszą automaniaka zarażonego miłością do fotografii.. Samochód to dla mnie coś więcej niż kawałek pomalowanej blachy obutej w cztery koła. Pasja, odkrywanie nieodkrytego, dostrzeganie czegoś niewidocznego na pierwszy rzut oka i ten dreszcz emocji. Właśnie to mnie nakręca i sprawia, że z pozoru bezduszne auto może okazać się nad wyraz inspirującym i pasjonującym przedmiotem

Chłopcy antyradarowcy

mojecb.pl
Rostowski, fotoradary, wideorejestratory, kontrola prędkości. Te słowa działają na kierowców niczym Kuba Wojewódzki na Ukrainki lub tęcza na uczestników Marszu Niepodległości. Pomimo tego, że staramy się wychodzić z twarzą z tej nierównej walki o bezpieczną prędkość zachowanie niektórych, teoretycznie ”antyradarowych” kierowców potrafi być mocno irytujące.

Jestem kierowcą. Jestem dobrym kierowcą. Nie jeżdżę jak baba i nie pluję nienawiścią na kierowców z innego miasta niż moje. Podobnie jak większość z Was kierowców nie lubię łatania budżetu kosztem tych, którym akurat gdzieś się spieszy. Sposobów do walki, ze zjawiskiem motoryzacyjnego łatania budżetu jest wiele. Pomijam te nielegalne, ponieważ na ich temat wszyscy wiedzą więcej niż na temat legalnych ”środków odstraszających”. Yanosiki, Rumcajsy oraz inne ”nawigacyjne pikacze” są dobrym sprawdzonym sposobem, ale nie mają tego czegoś. Są totalnie bezpłciowe i pozbawione życia. Życia i komunikacji, której tak bardzo brakuje wielbicielom Marka Zuckerberga. Co zatem potrafi dać owe życie i jednocześnie pozwala na pokazywanie środkowego palca fotoradarom i innym miernikom prędkości? Oczywiście CB Radio.



Jak wiecie albo i nie wiecie olbrzymią część mojego życia spędzam za kółkiem. Jeżdżę i obserwuję. Obserwuję i jeżdżę. I co widzę tak jeżdżąc? CB Radio stało się bardzo popularnym elementem ozdobnym wielu aut. Dlaczego tylko ozdobnym? O tym za chwilę.

Idea samego CB jest bardzo szczytna. Kierowcy pomagają kierowcom rozmawiając przy tym w mniej lub bardziej kulturalny sposób, wymieniając swoje spostrzeżenia dotyczące sytuacji politycznej w Syrii, koloru włosów kobiety z auta obok lub mocy silnika w aucie szwagra. Oczywiście w tak zwanym między czasie informują się także o wypadkach oraz czyhających po drodze radarowych pułapkach. Wytłumaczcie mi tylko jedno. Dlaczego niektóre osoby z długą antena na dachu jeżdżą przepisowo?

Całkiem niedawno byłem świadkiem pewnej sytuacji. Droga krajowa, ograniczenie do 90 km/h. Przede mną jedzie Tico. Oczywiście z CB radiem (pomijam już zdolność tego auta do przekraczania dozwolonych prędkości). Warunki drogowe bardzo dobre a owe Tico śmiało gna przed siebie osiemdziesiątką. Szybciej nie może? Nie chce? Boi się? A może dostał cynk, że za 200 metrów stoją Miśki? Weź bądź mądry i rozgryź takiego delikwenta.

Wyprzedzać czy nie wyprzedzać? Niby można bo ciągłej linii nie ma, ale dać się złapać na radar na nie swoim pasie przy mało przyjaznej prędkości skutecznie zmniejszą ilość argumentów przemawiających za mniejszym wymiarem kary. Jadę za owym Tico jakieś 2 km. Po drodze mijam panie z jagodami, panie bez jagód i panów z krowami. Policji, ITD lub innego ustrojstwa ani śladu. Wyprzedzam! Udało się. Nikt nie nagrał tego manewru i do tej pory moja skrzynka pocztowa jest pusta.

Jak się okazało ten twór koreańskiej motoryzacji nie był odosobnionym przypadkiem przepisowej jazdy użytkownika CB Radia. Po co Ci CB drogi kierowco skoro jeździsz zgodnie z przepisami? Nie tłumacz się chęcią pogawędki z innymi użytkownikami dróg lub zaspokojeniem wiedzy na temat najbliższego korka. Jeśli masz CB radio pomagaj innym kierowcom, którzy go nie mają. Nie irytuj ich. A jeśli już z zasady jeździsz zawsze przepisowo a CB traktujesz jako absolutny must have twojego samochodu nie mający nic wspólnego z wypinaniem się w stronę mierników prędkości mam dla Ciebie pewną propozycję. Kojarzysz dużą naklejkę widniejącą na wielu samochodach ”Patrz w lusterka, motocykle są wszędzie”? Spraw sobie podobną kalkomanię z napisem ”Mam najdłuższą antenę w mieście”, ”Posiadam CB, bo tak” albo ”Zawsze jeżdżę zgodnie z przepisami”. Ta naprawdę niewielka rzecz spowoduje zdecydowanie mniej irytacji oraz ”miłych” gestów padających w Twoją stronę gdy pędzisz swoim Daewoo o 10 km/h wolniej niż pozwalają na to przepisy oraz warunki drogowe.
Trwa ładowanie komentarzy...